Na pewno nie jeden raz zdarzyło się Wam korzystać z publicznej toalety. Są one ogólnodostępne, co oznacza, że KAŻDY bez wyjątku może z niej korzystać. Jeśli są ZA DARMO korzystamy z nich bardzo chętnie. Mniej lubimy, kiedy ktoś każe nam za nie zapłacić. Tak czy siak - kiedy jesteśmy w trakcie korzystania z toalety tuż obok nas prawdopodobnie jest ktoś jeszcze. Sytuacja, którą chciałabym opisać miała miejsce kilka dni temu..
Podczas korzystania z toalety tuż obok mnie jakaś miła pani robiła to, co potoczenie zwiemy dwójką. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że w tym samym czasie rozmawiała przez telefon ze swoim długo-nie-widzianym mężczyzną:
- Kochanie tęsknię za tobą bardzo.. Ty pewnie nie tęsknisz za mną tak, jak ja za tobą. Kiedy się zobaczymy? Bardzo cię kocham..
I tak dalej, i tak dalej. Generalnie słaby moment na wyznawanie uczuć.
Jedno jest pewne: niewiedza jest błogosławieństwem. Pan po drugiej stronie słuchawki raczej nie dowie się, jaki moment jego ukochana wybrała na wyznanie mu uczuć.