Inspiracją do dzisiejszego posta jest rozmowa dwóch pań z Biedronki. Niedziela, jak to bywa zazwyczaj - mnóstwo klientów. Bo jeszcze to trzeba kupić, jeszcze tamto, a bo to goście przyjadą i tak dalej. Zwykle robi się z tego ładna grupa - wszystkim oczywiście śpieszy się najbardziej. W tym całym zamieszaniu jedna ze sprzedawczyń podchodzi do swojej koleżanki siedzącej aktualnie na kasie z zapytaniem:
- Idziemy na lunch?
Ta druga tylko uśmiechnęła się w odpowiedzi i mówi do mnie:
- Na lunch to bym sobie chodziła, jakbym mieszkała w Ameryce. Oni tam znikają z roboty na jakieś 1,5 h. U nas to samo nazywa się przerwą, ale nie trwa 1,5h tylko 15 minut.
Kolejki do kas stawały się coraz dłuższe i dłuższe. Końca nie widać. Taka niedziela w Biedronce.
Bez lunchu. Polska. Nie Ameryka. Ale czy pracujemy mniej ciężko ?
Today.
niedziela, 11 czerwca 2017
poniedziałek, 17 kwietnia 2017
Hiszpania bez Wi Fi ?
Internet powoli wypiera spotkania twarzą w twarz. Jestem pewna, że nie takie było założenie twórców każdego z portali społecznościowych. Jednak to już SIĘ DZIEJE. Według najnowszych sondaży w Hiszpanii aż 57% ludzi rozmawia ze sobą za pomocą portali społecznościowych [!]. Pozostali tak dosyć nietypowo rozmawiają ze sobą tak po prostu. Znudzeni widokiem wpatrzonych w telefony klientów właściciele restauracji postanowili.. wyłączyć swoim rodakom wi fi.
Niech więc nie zdziwi Was w hiszpańskiej knajpie komunikat o treści:
Nie mamy wi fi. Rozmawiajcie ze sobą.
Ciekawe czy ktoś po zobaczeniu takiej tabliczki postanowi wyjść..
piątek, 14 kwietnia 2017
Chłopiec czy dziewczynka?
Wiosna ma to do siebie, że wszystko budzi się do życia. Najbardziej widać to na placach zabaw, gdzie po pustce zimowej zaczynają zaglądać mamy ze swoimi maluchami. W czasie kiedy dzieciaki po raz dziesiąty zjeżdżają ze zjeżdżalni mamy sobie siedzą i gadają. Można sobie pogratulować ślicznej dziewczynki, wspaniałego chłopczyka... Można pooglądać i popodziwiać przeróżne kurteczki, buciki, warkoczyki..a w tym wszystkim pomylić chłopca z dziewczynką i odwrotnie.
Kilka dni temu:
- OOOO jaka śliczna dziewczynka - mówi mama do drugiej mamy.
Tamta w odpowiedzi przesłała jej nieskrywany uśmiech i powiedziała:
- A wie pani - kurtka po starszej siostrze. To chłopiec.
Be careful! Ubranka bywają zdradliwe ;)
Kilka dni temu:
- OOOO jaka śliczna dziewczynka - mówi mama do drugiej mamy.
Tamta w odpowiedzi przesłała jej nieskrywany uśmiech i powiedziała:
- A wie pani - kurtka po starszej siostrze. To chłopiec.
Be careful! Ubranka bywają zdradliwe ;)
niedziela, 26 marca 2017
A to tylko inny kolor.
Aby poznać dzieci warto oglądać bajki, które lubią. A jeśli nawet nie oglądać to mieć pojęcie kim są bohaterowie, o których opowiadają. Nigdy nie oglądałam bajek o Zig Zagu McQueenie. Wszystko co wiem na jego temat to, że jest czerwonym samochodem i potrafię rozpoznać go na zdjęciu wśród innych czerwonych samochodów. Wystarczy, nie?
Kilka dni temu pewien chłopiec pokolorował Zig Zaga na niebiesko. Niby nic takiego, ale zaciekawiło mnie dlaczego ulubieniec Zig Zaga nie koloruje go na czerwono tylko na niebiesko.
Zapytałam:
- Czy to Zig Zag McQueen? - jako laik wolałam się upewnić.
- Tak.
- Dlaczego nie kolorujesz go na czerwono?
- Bo Zig Zag zawsze marzył o tym, żeby być niebieski - odpowiedział mi chłopiec.
Niby nic takiego a jednak.. :)
Bo tak naprawdę każdy ma swoje marzenie. Zig Zag McQueen też :)
Kilka dni temu pewien chłopiec pokolorował Zig Zaga na niebiesko. Niby nic takiego, ale zaciekawiło mnie dlaczego ulubieniec Zig Zaga nie koloruje go na czerwono tylko na niebiesko.
Zapytałam:
- Czy to Zig Zag McQueen? - jako laik wolałam się upewnić.
- Tak.
- Dlaczego nie kolorujesz go na czerwono?
- Bo Zig Zag zawsze marzył o tym, żeby być niebieski - odpowiedział mi chłopiec.
Niby nic takiego a jednak.. :)
Bo tak naprawdę każdy ma swoje marzenie. Zig Zag McQueen też :)
piątek, 19 sierpnia 2016
Srebrne kolczyki.
Często, kiedy ona i on idą na zakupy można zauważyć jedną rzecz. Ona jest zaaferowana każdą sklepową wystawą, podczas kiedy on gra drzewo - stoi i patrzy co się dzieje. Oczywiście stara się to robić na tyle dyskretnie, by kobiecie wydawało się, że zainteresowany tym, co się dzieje. Myślę, że jeśli czytają to kobiety to doskonale wiedzą o co mi chodzi. Dzisiaj jednak trochę nie spodobało mi się zachowanie jednego z Panów..
Stali sobie naprzeciw jubilerskiej wystawy - Ona i On. Ona jak w obrazek wpatrzona w srebrne kolczyki. On wpatrzony w swój zegarek. Co chwilę rzucała hasła w stylu o jakie ładne! , ale by mi pasowały! tym samym dając do zrozumienia swojemu mężczyźnie, że BARDZO CHCIAŁABY takie mieć. Gość z początku udawał, że nie rozumie delikatnych aluzji, po czym wypalił z grubej rury i podniesionym głosem:
Jak sobie zarobisz to sobie takie kupisz!
W tym momencie powinno nastąpić takie buuuuuuu jak w amerykańskich programach rozrywkowych.
Zabrzmiało to mniej więcej jak komentarz rzucony w stronę małej dziewczynki. Panowie, nie mówcie tak do swoich kobiet.
Stali sobie naprzeciw jubilerskiej wystawy - Ona i On. Ona jak w obrazek wpatrzona w srebrne kolczyki. On wpatrzony w swój zegarek. Co chwilę rzucała hasła w stylu o jakie ładne! , ale by mi pasowały! tym samym dając do zrozumienia swojemu mężczyźnie, że BARDZO CHCIAŁABY takie mieć. Gość z początku udawał, że nie rozumie delikatnych aluzji, po czym wypalił z grubej rury i podniesionym głosem:
Jak sobie zarobisz to sobie takie kupisz!
W tym momencie powinno nastąpić takie buuuuuuu jak w amerykańskich programach rozrywkowych.
Zabrzmiało to mniej więcej jak komentarz rzucony w stronę małej dziewczynki. Panowie, nie mówcie tak do swoich kobiet.
czwartek, 18 sierpnia 2016
Toalety publiczne.
Na pewno nie jeden raz zdarzyło się Wam korzystać z publicznej toalety. Są one ogólnodostępne, co oznacza, że KAŻDY bez wyjątku może z niej korzystać. Jeśli są ZA DARMO korzystamy z nich bardzo chętnie. Mniej lubimy, kiedy ktoś każe nam za nie zapłacić. Tak czy siak - kiedy jesteśmy w trakcie korzystania z toalety tuż obok nas prawdopodobnie jest ktoś jeszcze. Sytuacja, którą chciałabym opisać miała miejsce kilka dni temu..
Jedno jest pewne: niewiedza jest błogosławieństwem. Pan po drugiej stronie słuchawki raczej nie dowie się, jaki moment jego ukochana wybrała na wyznanie mu uczuć.
Podczas korzystania z toalety tuż obok mnie jakaś miła pani robiła to, co potoczenie zwiemy dwójką. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że w tym samym czasie rozmawiała przez telefon ze swoim długo-nie-widzianym mężczyzną:
- Kochanie tęsknię za tobą bardzo.. Ty pewnie nie tęsknisz za mną tak, jak ja za tobą. Kiedy się zobaczymy? Bardzo cię kocham..
I tak dalej, i tak dalej. Generalnie słaby moment na wyznawanie uczuć.
I tak dalej, i tak dalej. Generalnie słaby moment na wyznawanie uczuć.
Jedno jest pewne: niewiedza jest błogosławieństwem. Pan po drugiej stronie słuchawki raczej nie dowie się, jaki moment jego ukochana wybrała na wyznanie mu uczuć.
środa, 13 lipca 2016
Olejek do opalania.
Upały to ostatnio chleb powszedni w całej Polsce. Jedni nie wychodzą z cienia, drudzy wręcz przeciwnie - leżą plackiem w pełnym słońcu czekając aż ich skóra zbrązowieje. Olejki do opalania są na wejściu każdej drogerii i sklepów spożywczych. Z każdej strony wszystko krzyczy: SMARUJ SIĘ! Jedna z pań chciała kupić olejek dla swojego męża. Wpadła na genialny pomysł.
- Poproszę olejek na słońce, ale w sprayu. Nie mam siły smarować całego mojego męża bo jest za duży. A tak tylko obejdę go z każdej strony i już będzie nasmarowany.
Główka pracuje :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






